Wygląda jak zwykły dom, ale środek zaskakuje. Dwukondygnacyjny salon, szklany pomost i drewno

Zamieszkanie na leśnej polanie okazało się spełnieniem marzeń o codziennym kontakcie z przyrodą. Trzyosobowa rodzina, wraz ze swoim psem, znalazła tu spokojną przystań, która szybko stała się źródłem nie tylko wypoczynku, ale także inspiracji do aranżacji przestrzeni. Agata Pierożyńska z pracowni Habitat, autorka projektu, postawiła na zintegrowanie wnętrz domu z otoczeniem, aby domownicy mogli cieszyć się kojącym klimatem zarówno wewnątrz, jak i podczas spacerów pod starymi drzewami.
Naturalne materiały i zmysłowa prostota
Wnętrze domu zbudowane jest z palety materiałów tak dobranych, by sprzyjać relaksowi i utrzymaniu wewnętrznej równowagi. Dominują jasne, olejowane drewno, miękkie tkaniny w tonacjach écru i beżu, a także powierzchnie mineralne – blaty, posadzki i detale wykończeniowe. Takie zestawienie nadaje wnętrzom naturalny, przytulny charakter bez popadania w stylistyczną dosłowność.
Użycie mikrocementu w odcieniu kaszmiru nie tylko spaja przestrzeń wizualnie, ale też wprowadza element surowej elegancji, który równoważy ciepło drewna. Światło dzienne, wpadające przez duże przeszklenia, ożywia i modeluje wszystkie faktury, a przy tym nie potrzebuje konkurencji – to ono odgrywa główną rolę kompozycyjną we wnętrzu.
Zobacz: Drewno, natura i ciekawa interpretacja kaszubskiej tradycji. Tak wygląda współczesny dom na wsi

Salon, który łączy funkcje i emocje
Dwukondygnacyjny salon to centrum życia rodzinnego i towarzyskiego. Jego przestronność została podkreślona szklanym pomostem, który nie tylko łączy kondygnacje, ale symbolicznie spaja dom jako całość. Pomost lekko zawieszony nad przestrzenią wypoczynkową stanowi współczesne nawiązanie do idei transparentności i płynności form.
Wyjątkowym rozwiązaniem jest zaoblona bryła, w której zintegrowano wiele funkcji: poręcz schodów, kominek, ścianę telewizyjną, szafkę RTV i donicę dla roślin. Ta subtelna forma, wykończona drobną płytką, sprawia, że strefa dzienna zyskuje rzeźbiarski akcent. Obok niej zaprojektowano rząd zabudowanych szafek, w których skrywa się domowa biblioteka — wieczorem oświetlona liniowo, staje się nastrojowym tłem do wieczornego odpoczynku.


Kuchnia jako centrum codziennych rytuałów
Kuchnia to miejsce codziennych spotkań, posiłków i rytuałów. W tym projekcie została zaprojektowana jako otwarta, ale jasno wyodrębniona strefa — z wyspą, która łączy funkcję roboczą i społeczną. Wykończona naturalnym drewnem, z detalami w odcieniu beżu, kuchnia wpisuje się w ogólną estetykę domu i jest jej konsekwentnym rozwinięciem.
Minimalistyczne formy mebli sprzyjają porządkowi i łatwości użytkowania, a jednocześnie nie tracą na przytulności. To przestrzeń, która nie epatuje designem, lecz dyskretnie wspiera codzienność domowników. Przemyślana ergonomia, ukryte systemy przechowywania oraz stonowana kolorystyka tworzą wrażenie ładu i spokoju — dokładnie takiego, jakiego oczekuje się od kuchni w domu blisko natury.


Strefa prywatna w duchu ciszy i regeneracji
Sypialnie i łazienki zaprojektowano jako przestrzenie intymne, gdzie wyciszenie i regeneracja są nadrzędną funkcją. Materiałowy dialog między drewnem a mikrocementem kontynuuje estetykę całego domu. Miękkie oświetlenie, ukryte źródła światła i ograniczona paleta kolorystyczna wpływają na poczucie spokoju. Te wnętrza nie potrzebują dekoracyjnych akcentów — ich siłą jest cisza, konsekwencja i zrównoważony projekt. Otwierają się na widok przyrody, nie próbując z nią konkurować. Są jej odbiciem, a zarazem zaproszeniem do zatrzymania się i oddychania pełniej.
Przeczytaj: Dlaczego Twoja łazienka wygląda tanio? 3 rzeczy, które psują nawet drogie wnętrze








